Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

Upadek na stoku

KoRe
newseria.pl
Upadek na stoku
Fot. pixabay.com

Trwa okres zimowych szaleństw. Niektórzy prosto zza biurek ruszają na stoki narciarskie. Wielu trafia potem do szpitali z różnymi kontuzjami. Aby zmniejszyć ryzyko takiej przygody, warto przed wyjazdem zadbać o własną kondycję. Jeśli już dojdzie do upadku, należy uważnie skontrolować, czy na pewno na doznaliśmy kontuzji.

Zadbaj o kondycję

Na co dzień często zapominamy o jakiejkolwiek aktywności fizycznej. Kiedy jednak stoki narciarskie pokryją się śniegiem, wiele osób pomimo nadwagi, bólu kręgosłupa czy innych dolegliwości, nagle decyduje się na intensywny wyjazd narciarski.

- Przy dobrej technice narciarstwo zjazdowe nie wymaga dużej wydolności fizycznej - mówi w wywiadzie dla MP dr med. Izabela Jastrzębska (Minimum dla zdrowia), specjalista pediatrii i medycyny sportowej. - Nim jednak założymy narty powinniśmy zadbać o nasze mięśnie i stawy. Wykonując nawet proste ćwiczenia, jak przysiady czy oparcie się plecami o ścianę w pozycji zjazdowej, możemy wzmocnić mięśnie ud, co z kolei stabilizuje stawy kolanowe i zmniejsza ryzyko urazu. Bardzo ważne są też ćwiczenia rozciągające, które także redukują możliwość kontuzji - zaleca specjalistka.

Oczywiście bardzo ważne jest utrzymanie systematycznej aktywności fizycznej. Nawet regularne wchodzenie po schodach może nas uchronić od zakwasów. - Jeśli intensywne ćwiczenia rozpoczniemy tuż przed feriami, to tylko zmęczymy mięśnie - zaznacza dr Jastrzębska.- Za to nawet przed samym wyjazdem warto pójść do fizjoterapeuty, który pomoże nam zlikwidować przykurcze mięśni kończyn dolnych oraz pleców. Jeśli w trakcie intensywnego wyjazdu narciarskiego pojawi się kryzys, na ogół w trzecim dniu, to trzeba odpuścić, odpocząć, pójść np. na basen czy po prostu na spacer - radzi dr Jastrzębska.

Po upadku

Jeśli na stoku dojdzie do upadku, powinniśmy najpierw dokładnie obejrzeć swoje nogi i ręce, sprawdzić, czy kończyny nie są nienaturalnie wygięte i czy nie doszło do przecięcia skóry. Zaraz po upadku możemy być jeszcze w szoku pourazowym i nie czuć, że mogło nam się coś poważnego stać.

– W pierwszych chwilach działa adrenalina - mówi agencji Newseria dr Krzesimir Sieczych, ortopeda Carolina Medical Center. - Zanim wstaniemy, powinniśmy więc chwilę odczekać, obmacać swoje ciało, zacząć powoli ruszać stawami, nadgarstkami, łokciem, kolanem. Jeżeli nie doświadczamy istotnego bólu, możemy się podnieść, sprawdzić, czy stoimy stabilnie. Jeżeli czujemy się pewnie, to możemy spróbować jechać dalej - mówi dr Sieczych. Jeśli podejmując próbę zjazdu, czujemy jednak niestabilność kolana, powinniśmy się zatrzymać i poprosić o pomoc. Istnieje bowiem prawdopodobieństwo uszkodzenia więzadła. Dalsza jazda grozi kolejnymi poważnymi uszkodzeniami, jak złamania czy uszkodzenia łękotek.

Nawet jeśli wydaje nam się, że wszystko jest w porządku, po każdym poważniejszym upadku powinniśmy zjechać do najbliższej stacji, czy nawet baru na stoku, żeby chwilę odpocząć i poczekać. - Dolegliwości bólowe czy obrzęki stawów pojawiają się po kilkunastu minutach, ale czasem dopiero po kilku godzinach - mówi dr Krzesimir Sieczych. - Dlatego warto poobserwować, jak zachowuje się nasze ciało po upadku – doradza ortopeda.

Trzeba więc zachować czujność. Niskie temperatury na zewnątrz mogą opóźnić pojawienie się dolegliwości. – Jeżeli po powrocie ze stoku nasilą się ból, obrzęk stawu czy mięśnia, nie powinniśmy tego bagatelizować - ostrzega dr Sieczych. Należy wtedy zastosować podstawowe zasady zaopatrywania urazów. Założyć unieruchomienie, stosować zimne okłady, unikać obciążenia.

Jeżeli zaraz po upadku ból jest tak silny, że uniemożliwia nam podniesienie się bądź czujemy, że stoimy niestabilnie, nie próbujmy działać na własną rękę, tylko wezwijmy pomoc. Lekarze przestrzegają, aby nie próbować na siłę wyprostować ani zgiąć kończyny, która doznała urazu. Należy ją pozostawić w zastanej pozycji, by uniknąć dalszych przemieszczeń i zminimalizować ból, który może się nasilać z każdym najmniejszym ruchem.

Co zabrać

Jadąc w góry, warto zabrać ze sobą trójkątną chustę, z której w razie potrzeby można zrobić temblak podtrzymujący złamaną czy zwichniętą rękę, odciążający i unieruchamiający mięśnie i stawy. W sprzedaży dostępne są już gotowe temblaki i szyny medyczne, które również służą do usztywnienia złamanych kończyn. Turystyczne szyny piankowe po zwinięciu są wielkości kubka, więc powinny zmieścić się nawet w małym plecaku. Dobrze jest mieć ze sobą także apteczkę wyposażoną w bandaże, plastry, leki przeciwbólowe i wodę utlenioną do przemycia ran.

Po dotarciu do wybranego ośrodka narciarskiego, powinniśmy się zorientować, gdzie są punkty udzielania pierwszej pomocy i najbliższe szpitale oraz sprawdzić, jak do nich dojechać. Zawsze warto też mieć w telefonie zapisany lokalny numer alarmowy, pod który dzwoniąc, wezwiemy pomoc ratowników górskich. W polskich górach, należy dzwonić pod numery 985 lub 601 100 300, które połączą nas z TOPR-em i GOPR-em. Można także wybrać ogólnoeuropejski numer alarmowy 112. W zagranicznych kurortach, zwłaszcza poza Unią Europejską, najlepiej wcześniej sprawdzić tamtejsze numery służb ratunkowych.

Data utworzenia: 21.02.2018
Upadek na stoku Oceń:

Publikacje, którym ufa Twój lekarz

Medycyna Praktyczna jest wiodącym krajowym wydawcą literatury fachowej. 98% lekarzy podejmuje decyzje diagnostyczne lub terapeutyczne z wykorzystaniem naszych publikacji.

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.